Czym jest współbrzmienie?

Czym jest współbrzmienie?

Szalenie spodobało mi się rozumienie słowa „współbrzmienie”, jakie przyjęła sobie Nancy Duarte w książce pod tymże tytułem.

Jeśli znasz naturalną częstotliwość drgania jakiegoś przedmiotu, możesz wywołać w nim wibracje, nawet go nie dotykając. Rezonans zachodzi, gdy na jakieś ciało oddziałuje inne ciało, które drga z taką samą częstotliwością (…) Jeśli dostroisz się do swoich słuchaczy tak, aby Twój przekaz z nimi współbrzmiał, ich zachowanie również zacznie ulegać spontanicznej samoorganizacji.

Prezentacje

Niestety jesteśmy przyzwyczajeni do przedziwnego, wypaczonego obrazu prezentacji, a słysząc hasło „wystąpienia publiczne” panikujemy. Dlaczego? Najprawdopodobniej dlatego, że w naszym systemie edukacji styczność z prezentacjami jest znikoma, a jeśli już jest to prezentujemy wierszyk, albo scenkę na szkolnej akademii. Im dalej w las tym gorzej. Studia, potem praca. Kto z Was może z czystym sumieniem powiedzieć, że został przygotowany do skutecznego prezentowania czegokolwiek? Kto z Was widział więcej niż kilka porywających prezentacji (na żywo)?

Nancy Duarte nie boi się mocnych słów i ma rację, bo jeśli ktoś na własne życzenie uśmierca swój pomysł nudną prezentacją, to powinien wiedzieć, co na ten temat myślą jego odbiorcy.

Kiepską prezentację można rozpoznać niemal od razu. Wystarczy kilka minut, aby orzec, że jest po prostu nieudana – tak jak trupa można poznać po zapachu.

 

Snucie opowieści

Ale „Współbrzmienie” to nie tylko opowieść o dobrych prezentacjach, to przede wszystkim opowieść o… snuciu opowieści.

Autorka przeprowadza krok po kroku po wszystkich istotnych elementach prezentacji, dając  formułę, która sprawdzi się w każdej sytuacji. Paradoksalnie nie oznacza to powielania wzorców czy też kalkowania rozwiązań. Wręcz przeciwnie.

Formuła prezentacji nie jest gotowym przepisem, gdyż o ostatecznej postaci prezentacji w znacznej mierze decyduje jej twórca.

 

„Współbrzmienie” to również opowieść o wywieraniu wpływu, wielkich ideach, zmianie otaczającego Cię świata i przeprowadzaniu publiczności przez tę zmianę (choć tę wiedzę możesz wykorzystać nie tylko przy tworzeniu prezentacji).

Krok po kroku autorka prowadzi czytelnika zarówno poprzez drogę zrozumienia istoty prezentowania własnych idei, jak i techniczno – narzędziową ścieżkę przygotowania formy prezentacji.

Różnorodność

Nancy Duarte rozkłada na części pierwsze doskonałe prezentacje / wystąpienia i szuka punktów wspólnych. Efekty są zdumiewające. Przykłady, na które się powołuje, są różnorodne zarówno pod względem tematyki jak i osobowości prezentujących.

Fanów muzyki klasycznej ucieszą odwołania do budowy sonat oraz wystąpienie Benjamina Zandera. Zwolenników nauk ścisłych zainteresuje analiza wykładu Richarda Feynmana. Tych sercem oddanych wielkim przywódcom zainteresują przemowy Ronalda Reagana i Martina Luthera Kinga Jr.

Ale po co mi to?

Wielokrotnie już mówiłam i pewnie nie raz jeszcze powtórzę, że umiejętność prezentowania własnych idei jest podstawową umiejętnością każdej silnej marki osobistej. Nie chodzi o sprzedawanie, wciskanie czy jakąkolwiek inną, niekoniecznie ładnie brzmiącą, czynność, ale właśnie o prezentowanie idei.

To co Ty możesz zrobić to zaprezentować swoją ideę najlepiej jak potrafisz, ale to Twój odbiorca zdecyduje czy Ci uwierzyć i pójść za Tobą. Przygotuj się do tego by mu w tym pomóc, by przeprowadzić go prze tę zmianę, bo tak właśnie postępują silne marki osobiste.

 

  • Heh, ja nie zostałem przygotowany do prezentowania czegokolwiek. Więcej, każde wystąpienie w szkole (odpowiedzi ustne) kończyły się (często w połowie) docinkami kolegów a nauczyciele wcale nie pomagali. Nie wiem, czy w ich mniemaniu było to „rzucanie na głęboką wodę”, ale odniosło to taki skutek, że panicznie boję się stanąć przed ludźmi i czuć na sobie ich wzrok.

    • Niestety większość z nas ma podobne doświadczenia. Na szczęście można te umiejętności rozwijać i nigdy nie jest na to za późno 🙂