Ciągle te same gęby

Ciągle te same gęby

Na początek – nie, tytuł nie dotyczy tylko blogerów. W świecie off-line można z powodzeniem zauważyć podobne tendencje. Od kilku dni patrzę na to jednak zgoła inaczej.

Ten wpis zainspirowała Kamila.

Po pierwsze – tak, w każdym niemal środowisku funkcjonują „ciągle te same gęby”.

Po drugie – tak, to bywa irytujące.

Ale czy ktoś broni mi wziąć się do roboty i do nich dołączyć?

Czytaj więcej
Zło w czystej postaci

Zło w czystej postaci

Dziś kilka refleksji z nadrabiania lektur. Co prawda warunki do pisania mam mocno nie sprzyjające, bo z jakiegoś powodu właśnie wtedy, kiedy ja mam odpoczywać i cieszyć się odrobiną czasu dla siebie panowie pod moim blokiem poprawiają chodniki, co wiąże się z niewyobrażalnym hałasem i podnosi mi ciśnienie do zdecydowanie niezdrowego poziomu.

Książki

Podobnie jak teatr, książki przez wiele lat nie znajdowały się w kręgu moich zainteresowań. Najłatwiej byłoby zgonić to na system edukacji,

Czytaj więcej
Kiedy im więcej nie znaczy tym lepiej

Kiedy im więcej nie znaczy tym lepiej

Z jednej strony im więcej tym lepiej, z drugiej ilość nie zawsze znaczy jakość… Te dwie myśli biją się w mojej głowie od wczoraj. A to wszystko z powodu wizyty na Rema Days.

Rema Days to coś więcej niż targi – to gigantyczna impreza branży reklamowej. I rzeczywiście większość branży tam bywa, jeśli nie w roli wystawców –  to zwiedzających – i słusznie jest co oglądać i z kim porozmawiać.

Czytaj więcej