Dress code vs. lato

Dress code vs. lato

Lato w pełni. Żar leje się z nieba. Szczęśliwcy, którzy mogą pozwolić sobie na dłuższy urlop – nie muszą zastanawiać się nad tym co na siebie włożyć.

Szumnie brzmiący dress code przez wiele osób postrzegany jest jako konieczność wbicia się w „mundurek”. Z drugiej jednak strony trzeba sobie uświadomić, że wiarygodność osoby w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączkach w sytuacjach biznesowych graniczy z cudem. Stosowanie się do zasad biznesowego savoir-vivre i formalnego dress code to również oznaka szacunku dla naszych współpracowników i kontrahentów.

Oczywiście – nie dajmy się zwariować. Elegancki i formalny ubiór nie musi oznaczać ciemnych, ciężkich ubrań.

W lecie najlepiej sprawdzają się lekkie tkaniny i pastelowe kolory. Uwielbiam kreatywne traktowanie standardów, ale są granice, których lepiej nie przekraczać. A więc w skrócie:

DROGIE PANIE:
odkryta pięta – NIE
odkryte palce – NIE
brak pończoch – NIE
brak rękawków w bluzce lub sukience – tak, pod warunkiem zabudowanego dekoltu
długość spódnicy / sukienki – nie krótsza niż 5 cm ponad kolano
długość spodni – nie krótsze niż 2 cm przed kolano
szorty – NIE

DRODZY PANOWIE:
odkryta pięta – NIE
odkryte palce – NIE
szorty, bermudy, inne krótkie spodnie – NIE

Niektórzy twierdzą, że strój w pracy powinien być dostosowany do piastowanego stanowiska. Ja poszłabym krok dalej – strój powinien być dostosowany do stanowiska, o którym marzysz.